Kosmetyki

Perfumy na wieczór i na randkę – czym się charakteryzują?

Wyobrażacie sobie wyjście na randkę bez użycia perfum? To tak jakby pojawić się na niej w nierozczesanych włosach lub całkowicie zignorować makijaż. Perfumy to również obowiązkowy punkt wieczornego szaleństwa w gronie znajomych. Jakie powinny być?
Perfumy na wieczór i na randkę – czym się charakteryzują?

Perfumy na wieczór różnią się od tych, które nosimy w ciągu dnia. Te drugie, w zależności od okoliczności i pory roku, są delikatniejsze i częściej zawierają orzeźwiające nuty wodne, subtelne kwiatowe, zielone oraz cytrusowe. W ciągu dnia znajdujemy się bowiem w wielu formalnych sytuacjach. Perfumy mają nam dodawać pewności siebie i wspierać dobre samopoczucie, ale wynika to głównie z wrażenia rześkości, które nam oferują. Wybierając je, musimy mieć na względzie, że nie mogą drażnić osób w naszym otoczeniu. A aplikując je na skórę czy ubrania czynić to z umiarem, by zapach był wyczuwalny dla innych tylko z bliskiej odległości. Sztuka użytkowania perfum wieczorowych kieruje się nieco innymi zasadami. Możemy, a nawet powinnyśmy pozwolić sobie na więcej. Nie znaczy to jednak, że wychodząc na imprezę lub randkę możemy bezkarnie wylać na siebie ćwierć flakonu o powalającej intensywności.

 

Perfumy na randkę nie muszą być rześkie i delikatne. Ich rola to sprawić, byśmy poczuły się bardziej atrakcyjne, pewne siebie i seksowne. Mają uwodzić i intrygować. Powinny być cieplejsze i nieco cięższe niż te codzienne. Najczęściej obfitują w nuty orientalne i w intensywnie pachnące owoce oraz kwiaty. Idąc na randkę lepiej zrezygnuj z perfum unisex, postaw zamiast tego na zmysłowe i kobiece serie. Pamiętaj jednak, by nie „udusić” partnera ich obfitością. Przed wyjściem rozpyl perfumy nad sobą i powoli zanurz się w ich opadającą mgiełkę.

 

 

Oto perfumy dla kobiet często wybierane na wieczór:

 

Jimmy Choo – Blossom

Perfumy dla romantyczki, która uwielbia słodkie, kwiatowe zapachy, zamknięte w różowych flakonach, ale tego wieczoru ma ochotę sięgnąć po coś bardziej esencjonalnego. Blossom od Jimmy’ego Choo to mieszanka porzeczki, róży, jeżyny i pachnącego groszku, wzmocniona bazowym piżmem i drzewem cedrowym.

 

Giorgio Armani – Code Satin

Cała seria Armani Code to zapachy dla tajemniczych, nietuzinkowych kobiet, którym mogą sprostać tylko odważni i pewni siebie mężczyźni. Code Satin zaprasza ich do uwodzącego dialogu nutami słodyczy – sorbetu, wanilii, kakao i praliny.

 

Christian Dior – Poison Girl

Zapach z grupy orientalno-waniliowych – słodki i eteryczny. Należy używać go z umiarem, gdyż jest mocno wyczuwalny i trwały. Odrobina wtarta za płatki uszu i na nadgarstki to maksimum, na jakie możemy pozwolić sobie przed randką. 

 

 

Współpraca merytoryczna: Perfumeria Elnino Parfum

Tagi:

Zobacz też

Komentarze